Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 lipca 2012

Jak rzucić palenie?

Rzucanie palenia to temat rzeka. Jest mnóstwo środków i specyfików pozwalających rzucić palenie. Jeśli już jesteście na tej stronie do dobrze, to znaczy, że chcecie to świństwo rzucić.
Przy okazji szkoda, że w ogóle zaczęliście palić, ale cóż pewnie byliście młodzi i głupi a rówieśnicy częstowali. Teraz wydaje się wam, że papieros smakuje, że was odpręża, można przy nim miło pogawędzić przy piwku i nie tylko. Kiedyś w wojsku był okazją do przerwy ;)
Ok wierzcie mi, że to wszystko to nieprawda i tylko wasz mózg otumaniony nałogiem podpowiada wam te głupoty.
Autor tego posta (czyli ja) również palił i to bardzo dużo. Ja również zastanawiałem się jak wygląda życie bez papierosa i powiem wam, że pachnąco .. Po pierwszych 3 tygodniach po rzuceniu palenia zacząłem czuć znów zapachy otaczającego mnie świata (polecam rzucanie na wiosnę gdy wszystko kwitnie ;). I po pewnym nie aż tak długim czasie mogę nadal świetnie się bawić na imprezach, wypijać morze piwa i to wszystko bez fajki. A gdy koledzy z pracy wychodzą na papieroska no to coś my możemy zabrać herbatkę lub kawę.
Ok ale wróćmy do metod rzucania palenia:
- Jest mnóstwo środków począwszy od plastrów, przez gumy z nikotyna itd. Podobno pomaga ale według mnie to "ciężkie" bo jednak związane z tym, że nadal mamy kontakt z nikotyną tylko w innej postaci
- Są jeszcze e-papierosy. Hmm.. pomysł również ciekawy. Powiedzmy dobry jeśli chodzi o kontakty z innymi ludźmi ponieważ e-papieros jest dosyć bezwonny więc w sumie nawet w domu czy na stanowisku pracy nie powinien nam przeszkadzać i dodatkowo pewnie nam firanki nie pożółkną. Dodatkowo nasze ubrania nie śmierdzą co napewno się spodoba płci przeciwnej. Metoda również związana z nikotyna więc niepewna
- Są metody typy psycholog, hipnotyzer. Być może działa. Dużo tu zależy też od naszej psychiki
 - I najlepsza metoda "Bądźmy twardzielami"
W tej metodzie musimy mieć przede wszystkim kilka dni wolnego (najlepiej ze 2 tygodnie). Załatwiamy wszystkie możliwe zaległości w pracy, z rodziną, znajomymi. Nic ale to nic nie może nas zdenerwować. Ostatni dzień palimy sobie do woli (tylko nie przesadźcie bo zawał możliwy w każdym wieku ;). O północy wyrzucamy wszystkie dostępne papierosy do kibelka (żeby nas nie przycisnął głód wcześniej zapalmy). Nie wyrzucamy do śmietnika bo jak nas głód nikotyny przyciśnie to nawet z kibelka wyciągniemy zmiętego peta ;) Śpimy i myślimy o niebieskich migdałach. Budzimy się rano i pamiętamy, że jesteśmy kilerami. Kompletnie nie myślimy o paleniu (dopóki nie zacznie nas atakować wściekły głód). Pamiętajmy, że musimy mieć lodówkę zawalona po brzegi jedzeniem, słodyczami, kawą, herbatą, napojami (pamiętajmy oczywiście, że organizm mamy słaby ;). Musimy mieć mnóstwo zajęć czyli tonę filmów, książek, gazet, gier komputerowych, internet czy co tam jeszcze lubicie. Możemy sprzątać, robić cokolwiek byleby ostro zapier.. Wieczorem pójdziemy spać. Oczywiście się nie wyśpimy bo jesteśmy na głodzie. Cały kolejny dzień będziemy wkurzeni, kilka następnych dni również. Pamiętajmy, pod żadnym pozorem nie wolno nam zdobyć papierosów! Jeśli wsiądziemy w samochód (wycieczka do sklepu) lub nawet pójdziemy ileś tam metrów (a nawet kilometrów do sklepu) to mamy jeszcze drogę ucieczki.. Mamy w ręku tą naszą upragnioną paczkę i wtedy jeszcze na chwilę musi się w was obudzić killer bo to chwila decyduje o wszystkim. Zgniatamy paczkę i wrzucamy do pierwszej lepszej dziury, z której nie damy rady jej wyciągnąć. Wracamy do domu i robimy sobie pyszne jedzonko ;) Tak naprawdę musicie wytrzymać około 3 do 5 dni Później jest łatwiej ale to wcale nie oznacza, że już możemy spotkać się z kolegami, pójść do sklepu. Wierzcie mi nie dacie rady.
Po 2 tygodniach jesteśmy już twardzi i damy sobie radę. Nie możemy tylko już nigdy zapalić. Nigdy w życiu! Takie coś jak jeden papierosek od okazji na imprezce albo w pracy nie istnieje. Widziałem to wiele razy. W końcu znów będziecie palić tyle samo albo więcej. Przy tej metodzie rzucania najbardziej optymalne jest udanie się na wakacje do totalnej pustelni. Po prostu idziecie do biura podróży, lub pytacie znajomego podróżnika o najbardziej odludne miejsce jakie znają, z dala od jakiegokolwiek sklepu lub innego palacza.
Oczywiście pamiętajcie, żeby zabrać mnóstwo jedzenia i telefon komórkowy z ładowarką na wypadek jakby coś wam się stało. Samochód wam niepotrzebny więc najlepiej niech ktoś was podwiezie.


Gdybyście kiedykolwiek znów chcieli zostać palaczami to pamiętajcie, że unikniecie:
- raka (bardzo możliwe że wam grozi)
- rozedmy płuc (straszna i bolesna choroba)
- problemów z krążeniem
- problemów z waszą wydolnością
- unikniecie smrodu ubrań i mieszanie (niepalący czyją was z daleka oj z daleka)
- brzydkich zębów
- brzydkiej cery
- zmęczenia
- w pracy więcej zrobicie
- zaoszczędzona kasa pozwoli wam więcej kupić (minimum 4000zł rocznie)
- nie będziecie musieli się martwić, że gwałtownie opuścicie rodzinę


Ogólnie rzucenie palenia jest łatwe, raptem kilka dni męczarni. No chyba, że jesteście cieniasami..

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Jak szybko zasnąć?

Z pewnością problemy ze snem nie pojawiają się same z siebie. Powinniśmy się zastanowić czy czasem nie jest to związane z problemami zdrowotnymi. Musimy się zastanowić czy nasze zdrowie nie uległo pogorszeniu, czy nie dolega nam zmęczenie, boleści itd.. W takiej sytuacji koniecznie powinniśmy pójść  do lekarza.
Pójście do lekarza domowego) jest oczywiści zawsze zalecane, ponieważ możemy uzyskać pomoc, ewentualnie skierowanie do specjalisty.
Zastanówmy się też czy się czymś nie denerwujemy, (np. zabierając pracę i myśli o niej do domu :) ).
Wtedy warto zasięgnąć porady u dobrego psychologa.
A co doraźnie może pomóc na problemy ze snem? Po kolei co nam może pomóc:
- nie chodźmy spać zbyt późno
- usuńmy wszelkie hałasujące przedmioty typu tykający zegar, dzwonki wietrzne, naoliwmy okiennice ;)
- zainwestujmy w dobre żaluzje (wyciszające i zaciemniające)
- nie jedzmy zbyt późno
- nie jedzmy na noc produktów ciężkostrawnych
- wypić ciepłe mleko (podobno pomaga)
- dobrze wywietrzyć pomieszczenie (oczywiście nie palimy tam gdzie śpimy)
- temperatura musi być odpowiednia czyli nie za ciepło i nie za zimno
- oczywiście porządny prysznic przed pójściem spać
- nie oglądamy telewizji godzinę przed zaśnięciem
- codzienne ćwiczenia i systematyka (np. jak idziemy spać to o tej samej godzinie) pomogą wam wyregulować wasz zegar biologiczny
- są również odpowiednie zioła pomagające zasnąć (zapytajcie w aptece)
- leki tylko po przepisaniu przez lekarza!!!
- nie pijemy alkoholu żeby zasnąć (działanie kompletnie bez sensu)
- podobno pomaga też czytanie nudnej książki (po prostu padniecie ;)